mam problem z określeniem potrzeby innych w moim życiu. i potrzeby mnie w życiu innych.
nie potrafię określić priorytetów. celów w życiu.
myślę teraz o papierosach. ale to nie jest priorytet, bo nie może nim być, prawda? przecież moje życie nie mogło zmienić się tak bardzo, by jedynym sensownym zajęciem było palenie papierosów i próba przeżycia do pierwszego września.
napiłabym się alkoholu. i często jest ochota, ale sumienie ryczy, jak zarzynane prosię żebym odzyskała rozum abstynentki. i odzyskuję, ale na języku pozostaje gorycz rozczarowania, a choćby świadomość możliwości zrobienia czegoś poza prawem znika bezpowrotnie.
https://www.youtube.com/watch?v=aFLQh3rnHRg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz